Koniec CEM I. Początek nowej ery cementów niskoemisyjnych w Holcim Polska
Koniec 2025 roku był dla Holcim Polska przełomowy pod względem portfolio produktów cementowych. Powszechnie znany i jednocześnie wysoce emisyjny cement CEM I został wycofany ze sprzedaży. Działanie to to było nieodłącznym elementem realizacji strategii dążącej do obniżenia śladu węglowego naszej oferty cementowej, a także odpowiedzią zarówno na rosnące wymagania środowiskowe, jak i na potrzeby rynku, który coraz częściej poszukuje rozwiązań łączących wysokie parametry techniczne z niższym śladem węglowym. Naturalnym następcą ostatniego CEM I w ofercie, czyli TURBO CEM I 52,5 R stał się cement TURBO CEM II/A-S 52,5 R, zapewniający porównywalną funkcjonalność przy znacząco ograniczonej emisji CO₂.
Proces wycofania TURBO CEM I 52,5 R i wdrożenia nowego TURBO CEM II/A-S 52,5 R lub dobrze znanego DYNAMIK SP CEM II/A-M (S-LL) 52,5 R u Klientów był nie tylko zwykłą zmianą produktową, lecz także kompleksowym działaniem obejmującym wsparcie techniczne, komunikację oraz dostosowanie procesów wykonawczych. W niniejszym artykule w sposób zwięzły przedstawiamy przebieg tej transformacji - jakie wyzwania jej towarzyszyły oraz jakie korzyści przyniosła dla Klientów i całego łańcucha wartości w budownictwie.
Od CEM I do CEM II/A – jak wyglądała realna transformacja u Klientów
Tam, gdzie było to możliwe, cement CEM I 52,5 R został zastąpiony produktami z rodziny CEM II/A – przede wszystkim cementem TURBO CEM II/A-S 52,5 R oraz DYNAMIK SP CEM II/A-M (S-LL) 52,5 R. Zmiana ta przebiegła sprawnie zwłaszcza w obszarze suchych mieszanek i chemii budowlanej, a także w mniej wymagających zastosowaniach prefabrykacji. W tych segmentach nowe rozwiązania szybko potwierdziły swoją funkcjonalność, oferując stabilną jakość i przewidywalne parametry.
Znacznie większym wyzwaniem było jednak znalezienie rozwiązania, które mogłoby w pełni zastąpić cement „czysty” również w najbardziej rygorystycznych zastosowaniach. Kluczowe było zachowanie dynamiki przyrostu wytrzymałości – szczególnie w pierwszych godzinach dojrzewania betonu – do której przez lata przyzwyczajeni byli odbiorcy CEM I 52,5 R. To właśnie ten parametr decydował o ciągłości i efektywności procesów produkcyjnych u Klientów.
Dlaczego CEM II/A?
Analizując dostępne rozwiązania, postawiono na cement z dodatkiem żużla wielkopiecowego. Był to świadomy wybór – żużel okazał się dodatkiem najbardziej uniwersalnym i najmniej problematycznym technologicznie, zarówno w prefabrykacji, jak i w suchych mieszankach. Dodatkowym atutem była bardzo dobra renoma cementów TURBO CEM II/A-S 52,5 R oraz DYNAMIK SP CEM II/A-M (S-LL) 52,5 R na rynku, kojarzonych ze stabilnością oraz wysokimi i powtarzalnymi wynikami wytrzymałości.
Celem było zapewnienie Klientom możliwie „bezbolesnego” przejścia na cement z dodatkami – bez konieczności rewolucyjnych zmian w recepturach i bez ryzyka zakłóceń w produkcji.
TURBO Produkcja pod presją parametrów
Przygotowując się do wycofania ostatniego cementu portlandzkiego z portfolio, chcieliśmy zapewnić ciągłość współpracy z Klientami odbierającymi TURBO CEM I 52,5 R. Przed zespołami produkcji i procesu stanęło jedno z największych wyzwań ostatnich lat: opracowanie receptury cementu, który nie tylko spełni wymagania normowe, ale przede wszystkim dorówna CEM I pod względem wytrzymałości wczesnych i ich stabilności. Był to warunek konieczny, aby nowy produkt mógł być realną alternatywą w prefabrykacji ciężkiej i innych wymagających zastosowaniach.
Droga do celu nie była prosta. Początkowe próby pokazały, że osiągnięcie wysokich parametrów jest możliwe, ale utrzymanie ich w stabilnej, powtarzalnej produkcji – już znacznie trudniejsze. Kluczowe okazały się dalsze prace nad optymalizacją składu cementu oraz parametrów procesu. Ostatecznie to precyzyjne dostrojenie receptury pozwoliło uzyskać wyraźną poprawę wytrzymałości w kluczowych przedziałach czasowych, często dorównując, a nawet przewyższając wyniki osiągane wcześniej na CEM I.
Testy u Klientów i realne efekty
Na szeroką skalę testy cementów alternatywnych, w tym przede wszystkim TURBO CEM II/A-S 52,5 R rozpoczęły się w połowie 2024 roku u wyselekcjonowanych Klientów, głównie z segmentu prefabrykacji ciężkiej. Były to najbardziej wymagające procesy produkcyjne, które stanowiły najlepszy poligon doświadczalny dla nowego rozwiązania.
Efekty potwierdziły, że odpowiednio dobrany cement, wsparty optymalizacją receptur, pozwala nie tylko utrzymać wymagane parametry, ale w wielu przypadkach również:
- zwiększyć wytrzymałości,
- zoptymalizować zużycie cementu,
- skrócić cykle produkcyjne,
- poprawić stabilność procesów.
Dla wielu Klientów przejście na cementy CEM II/A stało się nie tylko koniecznością wynikającą z wycofania CEM I, ale realną szansą na usprawnienie produkcji.
Wyzwania technologiczne i rola współpracy
Jednym z głównych wyzwań, które pojawiły się podczas wdrożeń, była większa lepkość mieszanki betonowej. W praktyce oznaczało to szybszą utratę konsystencji i trudniejszą urabialność, szczególnie w pierwszych próbach, gdy cement był jedynie „zamieniany” w istniejących recepturach.
Doświadczenie to jednoznacznie pokazało, że skuteczne wdrożenie nowego TURBO (CEM II/A-S52,5 R) wymaga ścisłej współpracy pomiędzy Klientem, technologami Holcim oraz dostawcami domieszek. Dopiero odpowiednia optymalizacja receptur – w tym dobór domieszek redukujących lepkość i wydłużających czas urabialności – pozwalała w pełni wykorzystać potencjał nowego cementu.
Zmiana nie tylko technologiczna
Nie wszystkie bariery miały charakter techniczny. W części projektów ograniczeniem pozostawały zapisy specyfikacji, które dopuszczają wyłącznie cementy CEM I. W innych przypadkach kluczowe były przyzwyczajenia i przekonania – cement „czysty” przez lata funkcjonował jako synonim bezpieczeństwa i najwyższej jakości.
Dlatego proces wycofania CEM I i wdrożenia alternatyw w postaci TURBO CEM II/A-S 52,5 R oraz DYNAMIK SP CEM II/A-M (S-LL) 52,5 R był i nadal jest czymś więcej niż zmianą produktową. To proces edukacji, dialogu i budowania zaufania, oparty na twardych wynikach z realnych zastosowań.
